Blog Large Image Whole Post
18956
page-template,page-template-blog-large-image-whole-post,page-template-blog-large-image-whole-post-php,page,page-id-18956,page-child,parent-pageid-1815,stockholm-core-2.0.7,select-theme-ver-8.9,ajax_fade,page_not_loaded,vertical_menu_enabled,,qode_menu_,wpb-js-composer js-comp-ver-6.4.1,vc_responsive
Title Image

Blog Large Image Whole Post

WARSZTATY – ZMIENIAJ SWÓJ ŚWIAT

Dziś zapraszam Cię serdecznie na wakacyjną edycję warsztatu interaktywnego zatytułowanego „Zmieniaj swój świat”

John C. Maxwell mówi: „Jeśli chcemy zmienić nasz świat, nie możemy po prostu wspinać się po drabinie sukcesu… Musimy wspiąć się po drabinie dobrych wartości. Wszystkie wielkie rzeczy rozpoczynają się od małych początków, a ruch na rzecz zmiany świata może rozpocząć się od jednej osoby… może rozpocząć się od Ciebie!”W pierwszej zaś kolejności, od Twojej odpowiedzi na dwa pytania:• Czy uważasz, że Twoje otoczenie zmieni się na korzyść, jeśli Ty się zmienisz?• Czy uważasz, że inni ludzie pragną wzbogacać swoje życie?

Stół transformacji, do którego Cię zapraszam to miejsce, w którym każdy pomaga każdemu się doskonalić. Chciałabym abyś TY stał/stała się częścią takiej grupy!

Spędzając ze sobą czas na 6 1,5h spotkaniach w małej grupie ( do max. 6 osób ) zajmiemy się tym co ważne w życiu dla każdego z nas. Porozmawiamy o 6 ważnych elementach, które powodują, że nasze życie zyskuje radość, my odczuwamy satysfakcję, spełnienie, zauważamy jak poprawiają się nasze relacje, odnajdujemy własną drogę, wzrastamy.

Są to:

Spotkanie 1 – NADZIEJA

Spotkanie 2 – SŁUCHANIE

Spotkanie 3 – DOCENIANIE KAŻDEGO

Spotkanie 4 – SPÓJNOŚĆ

Spotkanie 5 – PRZEBACZENIE

Spotkanie 6 – POMNAŻANIE

Spotykamy się on-line co tydzień. Zaczynamy 28 lipca i tak co środę przez 6 tygodni o godzinie 19.30

Kolejne spotkania 4 sierpnia, 11 sierpnia, 18 sierpnia, 25 sierpnia, 1 wrześniaZapisz się wysyłając do mnie maila kontakt@szymeckakatarzyna.pl Jeżeli masz pytania, zadaj mi je wysyłając maila na adres jw.

Przeczytaj o warsztatach więcej https://szymeckakatarzyna.pl/zmieniaj-swoj-swiat

Z czego jesteś w stanie zrezygnować?

Mam nadzieję, że po przeczytaniu historii z zeszłego tygodnia, pomyślałeś/pomyślałaś choć trochę o odpowiedzialności za siebie, swoje wybory, swoje życie i o możliwościach jakie posiadasz.

Dziś zapraszam Cię do odpowiedzi na pytanie z czego jesteś w stanie zrezygnować aby iść dalej?

Jakie koszty jesteś gotowy/gotowa ponieść, nie tyko finansowe oczywiście, aby wzrastać, rozwijać się, osiągać to czego pragniesz?

Bo widzisz, prawdziwym wyzwaniem jest iść do przodu, gdy jednocześnie rezygnujesz z czegoś dla siebie znaczącego.

przywództwo które przynosi efekty

Max DePree napisał kiedyś, że: „Unikając ryzyka, tak naprawdę stwarzamy zagrożenie dla tego, co w życiu najważniejsze – dla rozwoju, wykorzystania potencjału i możliwości przyczyniania się do wspólnego dobra”.

Co Ty o tym sądzisz?

Czy zdarzyło Ci się iść do przodu nie będąc przygotowanym na to co Cię spotkało?

Zatraciłeś/zatraciłaś się w pracę ze szkodą dla życia prywatnego lub odwrotnie?

Pamiętasz sytuację, w której musiałeś/musiałaś dokonać wyboru i był to czas wewnętrznych rozterek i wewnętrznego konfliktu?

Zastanów się dziś abyś mógł/mogła przygotować się na jutro.

Pomyśl o tym co jest dla Ciebie ważne, bo wtedy dokonywanie wyborów staje się łatwiejsze.

Powodzenia !

Powódź

Dziś mam dla Ciebie anegdotę Juliana Russella „Powódź”, która mam nadzieję wywoła uśmiech na Twojej twarzy, a także skłoni Cię do refleksji.

Czytając, pomyśl jak Ty reagujesz na okoliczności?

Czy zauważasz możliwości, bierzesz na siebie odpowiedzialność? Czy narzekasz, obwiniasz innych i cały świat, trzymasz się schematów, które blokują Twoją otwartość i elastyczność?

Zanurz się w historię. Zapraszam Cię

„W samym sercu Afryki znajduje się bardzo sławne miasto. Jest ono znane z kilku powodów. Po pierwsze, bo jest w samym środku geograficznego centrum kontynentu. Po drugie, jest to miasto skrajności: jest tam albo bardzo, bardzo gorąco, albo bardzo, bardzo zimno; bardzo, bardzo mokro, albo bardzo, bardzo sucho; bardzo, bardzo wietrznie, albo zupełnie bezwietrznie.

Na północy znajdują się wysokie góry, gdzie woda zbiera się z opadów deszczu lub śniegu i formuje rzekę, która płynie dokładnie przez środek miasta.

Nie wiem czy czytaliście o tym mieście ostatnio w gazetach lub czy widzieliście je w telewizji, albo słyszeliście o nim w radio, ale kilka tygodni temu zdarzył się tam wielki kryzys.

Deszcz zaczął się wysoko w górach; potężny, nieprzerwany. Padało całymi dniami, a rzeka się podnosiła, aż przerwała brzegi. Władze się zaniepokoiły, więc wysłano autobusy, by ewakuować wszystkich ludzi. Wszyscy wyjechali autobusami, z wyjątkiem kilku osób, które odmówiły opuszczenia swoich domów, twierdząc, że kryzys minie.

Wśród nich był staruszek, który miał niewzruszone poglądy. – Nie wyjeżdżam. – powiedział władzom.

– To moje miasto, to mój dom i ufam Bogu, wierzę w Niego. – Bóg mnie ocali. Nigdzie się nie wybieram!

A więc władze wyjechały, razem ze swoimi autobusami.

Ciągle padało, padało i padało. A rzeka się podnosiła coraz wyżej, wyżej , i wyżej. Aż do połowy następnego dnia, kiedy woda sięgnęła połowy wysokości domów. Wszyscy, którzy zostali, uszczelniali okna na parterze, czekając na pomoc.

Władze martwiły się, więc wysłano łodzie, by uratować tych wszystkich ludzi. I zabrano wszystkich w bezpieczne miejsce. Z wyjątkiem jednego staruszka.

– Nie wyjeżdżam. – To moje miasto, to mój dom i ufam Bogu, wierzę w Niego. – Bóg mnie ocali. Nigdzie się nie wybieram!

Więc władze wyjechały, zabierając łodzie.

Padało, padało i padało. A rzeka się podnosiła coraz wyżej, wyżej , i wyżej. Aż do połowy następnego dnia, kiedy woda sięgnęła prawie czubka dachów. A staruszek siedział na szczycie swego domu okrakiem, z jedną nogą z każdej strony.

Władze martwiły się bardzo, więc wysłano helikopter, by uratować staruszka. Leciał nisko, poruszając wodę wokół, strasząc ptaki swoim warkoczącym i świszczącym dźwiękiem, a z drzwi bocznych helikoptera spuszczono mężczyznę na linie.

– Skacz! Skacz! Uratuję Cię. – powiedział ratownik. Ale staruszek był niewzruszony i odesłał helikopter machnięciem.

– Nie wyjeżdżam. – To moje miasto, to mój dom i ufam Bogu, wierzę w Niego. – Bóg mnie ocali. Nigdzie się nie wybieram!

No więc władze i helikopter odleciały.

Padało, padało i padało. A rzeka się podnosiła coraz wyżej, wyżej , i wyżej. Aż do… Cóż, w skrócie mówiąc, staruszek utonął…

A jego dusza udała się do miejsca, gdzie udają się dusze. Był zły. Był naprawdę bardzo zły. Ktoś go zawiódł! I za co go to spotkało? Za całą jego wiarę i zaufanie! Za co?

Walił w Bramę niebios, budząc wszystkich, którzy mogli spać. Wielkie drewniane Wrota otwarły się zwolna na zawiasach z głośnym zgrzytem. Staruszek natychmiast zażądał widzenia z Bogiem. – Mam z Nim do pogadania. Chcę Go natychmiast zobaczyć. Wpuście mnie! W wielki czas!

Święty Piotr, ten który kierował ruchem w Bramie, miał najwyższe kwalifikacje w rozumieniu ludzkich zachowań.

– Ok. ok. – powiedział wyczuwając złość i frustrację w głowie staruszka. – Widzę, jaką złość odczuwasz, i muszę powiedzieć, że gdybym patrzył na sprawy z twojego punktu widzenia, to też bym się tak czuł.

– Nie owijaj w bawełnę! – powiedział starszy pan. – Chcę się zobaczyć z Bogiem i to teraz. Chcę mu powiedzieć co myślę.

– Dobrze, dobrze. Zobaczę, co da się zrobić. – powiedział Święty Piotr wybierając połączenie z apartamentem Najwyższego. – Halo, Panie Boże. Przepraszam, że przeszkadzam, ale mam tu faceta, który twierdzi, że go zawiodłeś. On jest naprawdę zły i mówi, że ma z Tobą na pieńki. Co mam zrobić?

– Przyślij go na górę – odpowiedział Bóg.

Święty Piotr wsadził staruszka do niebiańskiej windy i wcisnął guzik do apartamentu na samej górze. Winda pomknęła w górę. Po chwili, która wydała mu się wiecznością, drzwi się otwarły i starszy pan znalazł się twarzą w twarz z Bogiem.

Ponownie wybuchł gniewem. – Panie, mam z Tobą na pieńku. Jak mogłeś mi to zrobić! Zawiodłeś mnie. Ja Ci zawierzyłem, ufałem Ci, wierzyłem w Ciebie. Myślałem, że mnie ocalisz, a Ty mnie zawiodłeś. W wielki czas!

Bóg pozostał spokojny i patrzył nieruchomo na człowieka. Kiedy staruszek skończył, Bóg powiedział tylko – Co masz na myśli mówiąc, że cię zawiodłem? Czy nie nauczyłeś się używać darów, które ci dałem: pięciu zmysłów, mózgu i innych zasobów świata wokół ciebie?

– O czym Ty, u diabła, mówisz? – starzec zażądał odpowiedzi.

– Najpierw wysłałem ci autobusy, potem wysłałem ci łodzie, w końcu wysłałem helikopter. W kolejnym życiu zrobisz lepiej, jeżeli weźmiesz za siebie trochę większą odpowiedzialność”.

lider a manager

WARSZTATY – „Leadershift – Transformacja Lidera”

Dziś chciałabym serdecznie podziękować Beacie, Renacie, Grażynie i Oli za bycie sobą. Za zaangażowanie, wsparcie, otwartość na doświadczenia swoje i innych. Dziękuję, że byłyście, ciałem i duszą na naszych wszystkich spotkaniach. Właśnie zakończyła się kolejna edycja warsztatów „Leadershift – Transformacja Lidera”. Dziękuję Wam i dziś wiem, że pracowałam ze świadomymi liderami, wzrastającymi i chcącymi. Pracowałam z liderami widzącymi więcej niż inni, słyszącymi więcej niż inni i gotowymi na działania. To wielka radość mieć takich liderów koło siebie. I czas na nasze warsztaty, absolutnie nie był poświęcony a świadomie przeznaczony. Dziękuję

lider czy manager

Czy ludzie zostają z Tobą?

Wierzę, że zadałeś/zadałaś już sobie choć jedno pytanie, którego unikałeś/unikałaś wcześniej.

Mam też nadzieję, że było ich więcej.

Dziś ja chciałabym zapytać Ciebie czy ludzie odchodzą z Twojego zespołu i/lub organizacji?

Jeżeli tak, wiesz czemu tak się dzieje?

Znasz przyczynę?

Oczywiście ludzie odchodzą z firmy bo mają gdzie indziej lepsze możliwości, wartości firmy, czy wizja, nie są z nimi spójne, nie dogadują się ze współpracownikami ale to współpraca z liderem, a właściwie jej brak, jest jedną z najczęstszych przyczyn ich decyzji.

Musisz pamiętać, że to nie firma zrobiła im coś złego, tylko drugi człowiek.

Zatem jeżeli jesteś liderem, który nie dodaje innym wartości, jest niegodny zaufania, niekompetentny, niepewny siebie to ludzie będą od Ciebie odchodzić.

Ludzie potrzebują wiedzieć, że to co robią, robią dobrze, że korzyść dla grupy jest dla Ciebie istotna. Potrzebują być wysłuchani i szanowani. Potrzebują informacji.

Nie możesz być liderem gdy brakuje Ci spójności pomiędzy słowami i czynami, gdy nadużywasz rangi stanowiska, starasz się być niezastąpiony/zastąpiona, nie szkolisz innych, zwalniasz dobrych ludzi, bo stanowią dla Ciebie zagrożenie.

lider czy manager

Zamiast być liderem od którego ludzie uciekają, bądź liderem na którego mogą liczyć.

I pamiętaj, że liderem jesteś też w życiu prywatnym i te same zachowania Cię dotyczą.

Zastanów się jak zachowują się ludzie w Twoim otoczeniu?

Czy tracisz przyjaciół?

Czy ich masz?

Czy Twoi bliscy mogą na Ciebie liczyć?

Czy Ty sam/sama ufasz sobie, dbasz o siebie, dodajesz sobie wartości i inwestujesz w siebie?

Jeżeli tak, gratuluję Ci, nie przestawaj.

Jeżeli nie, pomyśl co możesz zmienić i to już dziś.

Klucz do sukcesu pytania rozwój osobisty

Pytania kluczem do sukcesu?

Mam nadzieję, że podobała Ci się autobiografia P. Nelson i że skłoniła Cię do refleksji. Mam też nadzieję, że odpowiedziałeś/odpowiedziałaś sobie na pytania.

Klucz do sukcesu pytania rozwój osobisty

Bo widzisz jak mówi John C. Maxwell –„Odpowiedzi dostajesz tylko na te pytania, które zadajesz”.

Zapytasz może, po co mi pytania?

Bo potrzebujesz odpowiedzi.

Zapytasz może, a po co mi odpowiedzi?

Aby rozwijać się i zmieniać swoje życie na bardziej spójne z sobą samym/samą.

Zapytasz może, po co mam to robić?

Bo tak sięgniesz po to, co jest dla Ciebie ważne.

Anthony Robbins powiedział kiedyś, że: „Dzięki pytaniom o wysokiej jakości osiąga się wysoką jakość życia. Ludzie sukcesu zadają lepsze pytania i w rezultacie uzyskują lepsze odpowiedzi”

A jak lepsze odpowiedzi to i lepsze rezultaty.

Więc pamiętaj, że pierwszą osobą której musisz zadać pytania jesteś ty sam/sama.

Od jakiego pytania zaczniesz?

Przywództwo - co to jest?

Przywództwo – co to jest?

Dziś przytoczę Ci słowa, na temat podejmowanych decyzji napisane prze Portię Nelson w „Autobiografii w pięciu krótkich rozdziałach”.

Przywództwo - co to jest?

Może już je znasz, może nieświadomie stosujesz?

Tak czy tak, warto doświadczyć.

„Rozdział 1. Idę ulicą. W chodniku jest duża dziura. Wpadam do niej, nie wiem, co robić. To nie jest moja wina. Wyjście zajmuje mi wieczność.

Rozdział 2. Idę tą samą ulicą. W chodniku jest duża dziura. Ignoruję ją i ponownie do niej wpadam. Nie mogę uwierzyć, że ponownie się w niej znalazłam, lecz nie jest to moja wina.

Rozdział 3. Idę tą samą ulicą. W chodniku jest duża dziura. Widzę ją. Wpadam do niej…weszło mi to już w krew. Mam oczy otwarte. To moja wina. Bardzo szybko wychodzę.

Rozdział 4. Idę tą samą ulicą. W chodniku jest duża dziura. Idę dookoła.

Rozdział 5. Idę inną ulicą”.

Jesteś liderem dla innych ale także dla siebie. Pamiętaj o tym.

Co gdy nie nauczysz się właściwie przewodzić sobie?

Być może nigdy nie znajdziesz innej ulicy?

Poszukujesz czy już znalazłeś/znalazłaś?

Czego naprawdę potrzebujesz?

Czy to co wydaje Ci się niezbędne jest rzeczywiście niezbędne?

Czy to czego pragniesz jest zawsze tym czego potrzebujesz?

A gdy już zyskasz to czego potrzebujesz, co dzieje się dalej w Twoim życiu?

Życie zaczynasz z czysta kartą.

Możesz wypełnić każdy dzień.

Możesz odnotować nowe wydarzenia, doświadczenia, myśli i zachowania.

Możesz odnotować to czego się uczysz, co rozumiesz, bądź nie.

W miarę postępowania Twojego życia, możesz zapisać więcej.

Możesz mieć więcej spostrzeżeń, wiedzy, refleksji.

Możesz wykorzystać swoje notatki z korzyścią dla siebie i innych.

Możesz też ich nie wykorzystywać.

Jedno i drugie jest łatwe.

Pomyśl co robisz ze swoimi notatkami?

Co robisz ze swoim życiem, ze swoimi doświadczeniami?

Jakie ponosisz konsekwencje?

Bo one są zawsze, pamiętaj o tym.

Pamiętaj też o dzisiejszym webinarze, na który serdecznie Cię zapraszam  – Jak zaprzyjaźnić się z porażką i wykorzystać ją na swoją korzyść?

Link do dzisiejszego spotkania https://www.sztuka-transformacji.pl/kryzys

Wszystko rozgrywa się wewnątrz Ciebie

Wierzę, że już wiesz jakiej zmiany chcesz dokonać w swoim życiu, pomimo tego, że wiesz że może nie być łatwo.

Ale wiesz już, że każde doświadczenie w życiu jest Ci potrzebne i każde, jeżeli tylko wyciągniesz z niego lekcję przybliża Cię do celu.

I tak, zapewne czekają Cię trudne chwile, ale to właśnie dzięki nim masz okazję się wyróżnić i pokazać kim naprawdę jesteś.

A gdy jesteś liderem, trudne momenty są Ci niezbędne abyś pokazał/pokazała swój charakter i swoją wiarygodność.

Takie chwile jeżeli wykorzystasz właściwie nauczą Cię najwięcej.

Pokażą Ci Twoje umiejętności, Twoje kompetencje, być może wcześniej gdzieś nieświadomie przez Ciebie skrywane.

Czego dowiedziałeś/dowiedziałaś się o sobie z wcześniej przeżywanych kryzysów, rozterek, trudnych momentów w swoim życiu?

Jakie trudne decyzje podjąłeś/podjęłaś?

A może przed nimi uciekasz?

Jeżeli tak, to przypomnij sobie konsekwencje jakie się z tym dla Ciebie wiązały?

Trudne sytuacje to walka z samym sobą. Wszystko rozgrywa się wewnątrz Ciebie, ale musisz uważać, bo Twoje emocje, zachowania, postawa widoczne są na zewnątrz.

Możesz kogoś zranić, choć wcale tego nie chcesz.

Sheldon Koop napisał kiedyś: „Wszystkie ważne bitwy rozgrywają się w naszym wnętrzu”.

To jak je zakończysz zależy od Ciebie.

Aby zakończyły się zgodnie z Twoimi oczekiwaniami, pamiętaj, że potrzebujesz działania pomimo strachu.

Powodzenia! Wierzę w Ciebie

Czy nadal się uczysz?

Jak mają się Twoje błędy?

Zauważasz je?

Co z nimi robisz?

Ważne abyś nie przechodził/przechodziła nad nimi do porządku dziennego bo zablokują Twój rozwój a jak wiesz lider, który się nie uczy i nie rozwija przestaje efektywnie wypełniać swoje zadania.

Przestaje inwestować w siebie, przestaje inwestować w innych.

Rick Warren powiedział kiedyś, że „W momencie, w którym przestajesz się uczysz, przestajesz również przewodzić”.

Pamiętaj, że rozwój to proces i nie nauczysz się wszystkiego od razu.

Co ważniejsze nie na wszystko jesteś gotowy/gotowa.

Na dany moment uczysz się tego, czego potrzebujesz.

Słyszysz to, co potrzebujesz usłyszeć. Spotykasz tych ludzi, których potrzebujesz, bo oni okażą Ci wsparcie na etapie życia, na którym jesteś.

Nie żyj przeszłością, nie bądź pod wrażeniem tylko przeszłych osiągnięć, bo to blokuje Twój rozwój.

Żyj w strefie wyzwań, podejmuj się nowych rzeczy, rozwijaj się, wzrastaj i zdobywaj nowe osiągnięcia.

Pytaj, słuchaj, doświadczaj, byś nadal mógł być/mogła być efektywnym liderem.

Raz jeszcze przypomnę Ci, że liderem nie jesteś tylko w pracy, bo być może myślisz teraz, że przecież nie masz stanowiska i Ciebie to nie dotyczy.

Ale pamiętaj też, że samo stanowisko to za mało aby być liderem.

Nie rób ciągle tego co umiesz, bo w końcu przestaniesz nawet robić to co przedtem.

Rzeczy, które robiłeś/robiłaś kiedyś były na pewno dobre, a może teraz to co robisz może być lepsze?

Bardziej do Ciebie dopasowane?

Bardziej Cię satysfakcjonujące?

Jak myślisz?

Może warto dokonać choć małej zmiany, wtedy kiedy nie jesteś do niczego zmuszany/zmuszana?