Role i relacje w Twoim życiu
21703
post-template-default,single,single-post,postid-21703,single-format-standard,cookies-not-set,stockholm-core-1.1,select-theme-ver-5.1.8,ajax_fade,page_not_loaded,vertical_menu_enabled,wpb-js-composer js-comp-ver-6.0.5,vc_responsive
Title Image

Role i relacje w Twoim życiu

Role i relacje w Twoim życiu

W ostatnim czasie pisałam o tym, że czego byś nie robił/robiła to zawsze znajdzie się ktoś komu nie będzie to odpowiadać. Zła wiadomość jest taka, że dotyczy to nie tylko Twoich zachowań ale także  wypowiadanych przez Ciebie słów, Twoich myśli, Twoich poglądów, idei a nawet Twoich marzeń czy celów, które chcesz osiągnąć.

Chciałam zwrócić Twoją uwagę, że często związane jest to z faktem, że przypisywane są Ci przez innych pewne role, często nieświadomie, które Ty często nieświadomie przyjmujesz.

Często na szczęście, jest też tak, że intuicyjnie czujesz, że nie jest to sytuacja, która Ci odpowiada i podejmujesz pewne działania, które przełamują ten schemat, choć nie jest to dla Ciebie łatwe, szczególnie zetknięcie się z reakcjami otoczenia. Skoro robiłeś/robiłaś coś wiele razy, zachowywałeś/zachowywałaś się w sposób dla innych przewidywalny to co stało się tym razem, że nie zrobiłeś/nie zrobiłaś tego, zachowałeś/zachowałaś się inaczej. Konfrontujesz się z reakcją otoczenia, która jest wobec Ciebie oceniająca i oskarżająca. Jest to o tyle trudne, że często opinie wypowiadają osoby Ci bliskie, a to rani Cię podwójnie.

Często role przypisywane są Ci przez Twoje rodzinne otoczenie. Tu dochodzi jeszcze kwestia wychowania, podejścia do pewnych obowiązków poprzez pryzmat wieloletnich doświadczeń i  wielopokoleniowych zasad wychowania.

Wyobraź sobie, że w myśl przyjętych schematów, jesteś chłopcem wychowanym w duchu nieokazywania emocji lub też jesteś kształtowany na osobę, odpowiedzialną za rodzinę, zdobywającą pieniądze, dla której poczucie obowiązku staje się nadrzędnym celem.

Albo wyobraź sobie siebie jako dziewczynkę wychowaną na grzeczną, ułożoną lub też nieporadną, czekającą na zrealizowanie najbardziej narzuconej Ci roli – zastania żoną ( najlepiej jeszcze w określonym wieku ).

Zachowujesz się w myśl tych wzorców przez kilkanaście lat swojego życia, aż w końcu coś w Tobie pęka. Świadomie lub nie wyrywasz się z przypisanej Ci roli. Raptem podczas spotkania okazujesz emocje, mówisz co myślisz, stajesz się samodzielna, nie zakładasz rodziny, nie utrzymujesz rodziny, wyjeżdżasz, realizujesz swoje cele, niezgodne z przydzielonymi Ci przez innych. Mówiąc inaczej przestajesz spełniać ich oczekiwania.

Ponieważ przez wiele lat było to nieodzownym elementem Twojego życia, rośnie w Tobie wstyd, poczucie winy, dodatkowo podsycane, stajesz w sprzeczności ze sobą, swoimi nowymi celami, swoimi wartościami, przekonaniami. Zdajesz sobie sprawę, że myślisz inaczej, że ważne jest dla Ciebie coś innego. Narasta w Tobie konflikt, napięcie, stres. Może to doprowadzić do sytuacji kryzysowej w Twoim życiu. Pamiętaj o tym.

Wciąż jednak, choć myślisz idę do przodu robię swoje, przecież nie muszę, oczekujesz akceptacji i uznania ze strony innych. Bez niej czujesz się nie do końca dobrze, nie czujesz się spełniony/spełniona, zaakceptowany/zaakceptowana, nawet czujesz się odrzucony/odrzucona czy traktowany/traktowana gorzej od innych członków rodziny, grupy.

Jeżeli to co piszę, nie jest Ci obce zastanów się czy ta akceptacja rzeczywiście jest Ci potrzeba, czy jest niezbędna abyś realizował/realizowała swoje plany?

Zastanów się ile rzeczy osiągnąłeś/osiągnęłaś bez akceptacji, o którą tak zabiegasz?

Pomyśl czy bez tego uznania możesz być szczęśliwy/szczęśliwa? Jeżeli sądzisz, że nie, to zwróć uwagę na to co lub kto Cię ogranicza. Bądź ze sobą szczery/szczera.

Zastanów się także jak często zabiegając o uznanie nie realizujesz tego co jest dla Ciebie ważne, odkładasz, rezygnujesz, dbasz o regularność kontaktów, które czujesz, że nie są dla Ciebie wspierające.

Spróbuj sobie odpuścić, realizuj swoje plany, nie dzwoń. Może to jest właśnie moment, w którym przekonasz się dla kogo jesteś ważny/ważna, wartościowy/wartościowa, kto jest Twoim wspierającym Cię elementem otaczającego środowiska.

Wiem, że wydaje Ci się to bardzo ryzykowne, niekomfortowe, trudne.

Wiem, że zmiana wiąże się z lękiem, z obawami.

Jednak jeśli chcesz żyć w zgodzie ze sobą i za wszelką cenę nie realizować celów stawianych Ci przez innych, odnajdywać się w rolach przeznaczonych dla Ciebie, z którymi czujesz się źle, z którymi czujesz, że nie jest Ci po drodze, musisz podjąć się działań mających na celu zmianę sytuacji.

Jak sądzisz, czy Twoje życie jest warte takich decyzji i działań? Podjąć decyzję, zrealizować zmianę pomimo obaw?

Spróbuj zaakceptować obecność lęku w swoim życiu, tak jak obecność stresu. Jedno i drugie pojawia się przy różnych okazjach, nowych rzeczach, nieprzewidzianych sytuacjach. Od Ciebie zależy czy te elementy Twojego życia będą Cię blokować czy nie. Czy elementy te potraktujesz jak wyzwanie czy ograniczenie.

Spróbuj też zrobić bilans swojego życia, choćby pod kątem jak często Twoje działania w przeszłości były akceptowane. Może okazać się, że nigdy. Może okazać się, że cały ten czas, który już jest za Tobą, czekałeś/czekałaś na uznanie. Może też okazać się, że pomimo tego, że go nie dostawałeś/nie dostawałaś osiągnąłeś/osiągnęłaś tak wiele.

Zastanów się czemu jest Ci to tak potrzebne i czy na pewno jest Ci niezbędne.

Uwierz w siebie, pamiętaj o swoich sukcesach, korzystaj ze swoich umiejętności, realizuj siebie.

Kto wie, może któregoś dnia, gdy już sobie odpuścisz, poczujesz ulgę, przyjdzie do Ciebie to, na co teraz tak bardzo czekasz, to co teraz blokuje Twoje działania i Twoje dążenie do własnego szczęścia. Powodzenia!

Jeżeli uważasz, że aby zdystansować się potrzebujesz wsparcia osoby trzeciej, niezaangażowanej emocjonalnie w Twoje relacje, skontaktuj się ze mną. Jak zawsze serdecznie Cię zapraszam.