Katarzyna Szymecka | Jaka jest zależność pomiędzy stresem i konfliktem
21620
post-template-default,single,single-post,postid-21620,single-format-standard,cookies-not-set,ajax_fade,page_not_loaded,,select-theme-ver-4.6,vertical_menu_enabled,wpb-js-composer js-comp-ver-5.5.5,vc_responsive
 

Jaka jest zależność pomiędzy stresem i konfliktem

Jaka jest zależność pomiędzy stresem i konfliktem

Stres jest silnie powiązany z relacjami jakie tworzysz z innymi a one często stanowią podłoże konfliktów. Z jednej strony więc stres jest elementem biorącym udział w powstawaniu konfliktu a z drugiej jest elementem nasilającym jego przebieg. Może być więc punktem zapalnym, bo gdy jesteś w złej kondycji psychicznej wystarczy chwila aby wybuchnąć. Może też być powodem dla którego Twoje relacje są zdominowane przez konflikty, bo jesteś już zestresowany/zestresowana. Dla mnie to jeden z powodów aby oswoić stres. A dla Ciebie?

Czasem po prostu czujesz, że powinieneś/powinnaś odpuścić ale jednak tego nie robisz. Idziesz dalej, nie wychodzisz z roli jaką przyjąłeś/przyjęłaś, wypowiadasz kolejne słowa i atmosfera się pogarsza. Obwiniasz swojego rozmówcę, on Ciebie, nie robicie nic aby rozwiązać sytuację i konflikt nasila się. Często nawet nie wiesz czemu tak się dzieje ale niestety dzieje się. Myślisz sobie to przecież bez sensu, wcale tego nie chcesz ale konflikt dalej narasta. Trudno jest Ci się wycofać z raz obranej drogi.

To jak sytuacja potoczy się dalej w dużej mierze zależy od Twoich indywidualnych predyspozycji, doświadczeń, od tego jak radzisz sobie ze stresem i czy w ogóle sobie z nim radzisz.

Konflikty jak widzisz łatwo rozwijają się, wychodzą spod kontroli. Często jak już zdajesz sobie sprawę zaczyna się od czegoś błahego i nawet nie wiesz od czego. Warto na spokojnie zastanowić się co jest przyczyną Twoich wybuchów złości, gniewu, co wyprowadza Cię ze stanu równowagi. Co powoduje, że blokujesz się, irytujesz, stajesz się słownie agresywny/agresywna.

Rozpoznanie konfliktu już na początku, gdy tylko zaczyna się proces, ma bardzo duże znaczenie dla Ciebie, Twoich relacji, zdrowia.

Obserwuj więc zachowania swoje i innych, poznaj mowę ciała. Jedna tylko uwaga co do mowy ciała nie przesadzaj w drugą stronę i nie przypisuj jej jednoznacznych znaczeń, patrz na całokształt zachowań.

Zwróć uwagę czy czujesz się swobodnie, czy Twój rozmówca również tak się czuje. Czy odczuwasz dyskomfort podczas rozmowy, jesteś wycofany/wycofana lub zachowujesz dystans. A może dystans zachowuje Twój rozmówca. Zastanów się czy nie odczuwasz stresu, lęku w danej sytuacji. Jeśli tak jest możesz zauważyć zmiany w głosie, tempie mówienia. Twój mózg nastawia się na reakcję walcz/uciekaj. Pojawiają się objawy nagłego stresu i z czasem nasilają się, wzrasta napięcie, przyspiesza oddech, organizm mobilizuje swoje siły do walki więc zabiera Ci energię z obszarów, których potrzebujesz do rozwiązania konfliktu. Prowadzi to do sytuacji, w której konflikt narasta. Co ważniejsze mógłbyś/mogłabyś skorzystać w tym momencie ze swoich doświadczeń i spróbować zakończyć tą sytuację, zanim się rozwinie ale Twój mózg mobilizuje i przerzuca energię na „obronę przed atakiem”. Odcina Ci więc m.in. dostęp do umiejętności krytycznego myślenia, analizy, logiki, doświadczeń, pamięci, zabiera Ci dostęp do skutecznych strategii radzenia sobie z sytuacją. Paradoksalnie nie możesz przestać bo przez odczuwany stres i jego nasilenie nie wiesz jak. Nie myślisz trzeźwo. Twoje emocje biorą górę. Może warto wtedy zrobić sobie przerwę i wrócić na chłodno do sytuacji za chwilę. Jak sądzisz? Mogłaby to być jedna z możliwości rozwiązania konfliktu, z której mógłbyś/mogłabyś korzystać w konkretnych sytuacjach?

Możesz też reagować na konflikt w całkowicie odmienny sposób. Wycofaniem się, uległością wobec rozmówcy i przyjęciem wszystkiego co mówi. W konsekwencji gdy przyjmujesz taką strategię pogarszasz tylko swoje samopoczucie i samooceną. Nie zachęcam Cię do rozwiązywania konfliktów w ten sposób, bo tak naprawdę nie jest to rozwiązanie. Jest to raczej ucieczka. Nierozwiązane konflikty narastają, gromadzą się i w końcu wybuchają ze zdwojoną siłą. Trochę tak jak uśpiony od lat wulkan. Jak wiesz po katastrofie zostaje niewiele czasem nawet nic. Myślisz, że warto doprowadzić relację z kimś do takiego stanu? Zachęcam Cię abyś rozwiązywał/rozwiązywała konflikty w sposób właściwy, tak abyś ani Ty ani Twój rozmówca nie ponosili negatywnych skutków, konsekwencji danej sytuacji.

Co możesz zrobić? Pamiętać, że pierwsza podstawowa zasada brzmi: konflikt sam się nie rozwiąże, nie masz na co czekać. Na pewno nie rozwiąże się po Twojej myśli, a czekanie i myślenie życzeniowe, że inni po prostu się domyślą o co Ci chodzi, czego oczekujesz nie ma po prostu sensu. Zadbaj sam/sama o swoje relacje. Weź problem w swoje ręce.  Zainicjuj rozwiązanie. Zadbaj o siebie, swój spokój, swoje zdrowie, swoją pracę, swoje relacje, swój czas. Twoje życie to Twoje wybory i Twoja odpowiedzialność. Oczywiście możesz dać innym możliwość decydowania o sobie, w końcu to też Twój wybór. Pytanie tylko czy naprawdę tego chcesz?

Możesz jeszcze tak jak już pisałam zrobić przerwę, znaleźć kompromis. Pamiętaj jednak, że kompromis to nie idące bez końca ustępstwa, bo one mogą jedynie nasilić konflikt w długim okresie czasu.

Gdy wiesz, że masz rację broń swoich poglądów ale pamiętaj, że granica do agresywnych zachowań jest cienka. Poznaj więc zasady asertywności i kieruj się nimi.

Jeżeli chcesz i zależy Ci aby konflikt rozwiązać, przyznaj, że istnieje, zweryfikuj co jest jego przyczyną, oddziel rozmówcę od problemu. Moje doświadczenia wskazują, że to najtrudniejszy moment, szczególnie gdy sytuacje konfliktowe w danej relacji narastają. Trudno było mi odciąć emocje i wybaczyć takie a nie inne zachowania wobec mnie, szczególnie gdy nie widziałam chęci porozumienia z drugiej strony i wychodzenie z pozycji siły z racji pełnionego stanowiska. Jak domyślasz się była to w moim przypadku relacja zawodowa. Ciekawe czy też tak masz? A może zachowujesz się tak wobec swoich współpracowników?

Co jeszcze możesz zrobić? Porozmawiaj z drugą stroną jeżeli to możliwe o sytuacji, podejmijcie decyzję obustronną o rozwiązaniu konfliktu, znalezieniu rozwiązań. Wysłuchaj drugiej strony bez oceny, krytyki i niech druga strona ma możliwość wysłuchania Ciebie na tych samych zasadach. Ustalcie je wcześniej jeżeli czujesz taką potrzebę. Postarajcie się wysłuchać nawzajem i zrozumieć. A może jest tak, że chcecie tego samego tylko inaczej o tym mówicie albo po prostu nie słuchacie się? Zastanów się nad tym. Porozmawiajcie o faktach. Zaproponuj rozwiązanie konfliktu. Podaj możliwe według Ciebie rozwiązania. Wysłuchaj drugiej strony, znajdźcie części wspólne i na ich podstawie opracujcie strategie wyjścia i zakończenia konfliktowej sytuacji.

Pamiętaj też, że może spotkać Cię sytuacja gdy druga strona nie chce rozwiązania konfliktu, nie jest na to gotowa. Wtedy wycofaj się. Nie przekonuj, bo to nie mam sensu. Odchodząc zaznacz jednak, że chcesz rozwiązać problem i jesteś gotowy/gotowa podjąć działania zmierzające w tym kierunku. Takie rozwiązanie będzie dla Ciebie najlepsze. Uchroni Cię przed dodatkowym stresem. Możesz jednak oczywiście zmusić taką osobę do rozwiązania konfliktu, ale będzie to pozorne rozwiązanie. Osoba taka przyjmie Twoje racje, przyzna Ci je dla świętego spokoju. Tylko co dalej? Stracisz energię i czas a konflikt i jego elementy zaraz powrócą. Stać Cię na to? Co o sobie wtedy pomyślisz? Może, że jesteś nieskuteczny/nieskuteczna? A może, że brakuje Ci pewnych umiejętności, nie umiesz utrzymywać relacji? I znowu pytanie, po co Ci to wszystko? Jakie korzyści Ci to przynosi?

Możesz też zaproponować arbitraż lub mediację, jeżeli czujesz, że sami nie dacie rady. Pamiętaj tylko o różnicy pomiędzy mediacją a arbitrażem. Mediacja to rozwiązanie, na które zgadzają się obie strony. Arbitraż polega na tym, że osoba która prowadzi proces wysłuchuje dwóch stron i narzuca rozwiązanie, podejmuje ostateczną decyzję. Zastanów się więc czy będziesz w stanie to zaakceptować. Z własnego doświadczenia wiem aby nie podejmować się arbitrażu gdy jesteś zaangażowany emocjonalnie, bo podjęcie neutralnej decyzji może okazać się zbyt trudne.

Może to dotyczyć sytuacji gdy masz współpracowników, pełnisz funkcje zarządcze i w Twoim zespole ma miejsce konflikt. Możesz w takim przypadku zostać uznany za osobę, która nie jest bezstronna i nie wzbudza pełnego zaufania. Warto wtedy zwrócić się o pomoc do kogoś neutralnego, do osoby z innego działu, do osoby z zewnątrz. Ty możesz służyć wsparciem przy rozwiązywaniu konfliktów w innych departamentach, pomiędzy współpracownikami, którzy Tobie bezpośrednio nie podlegają, z którymi bezpośrednio nie współpracujesz. Będziesz wtedy uznany za bardziej bezstronnego i mniej zaangażowanego emocjonalnie w konflikt. Jeżeli to Ty podejmujesz ostateczne decyzje w firmie, zarządzasz nią, poproś o pomoc osobę zewnętrzną, będzie odbierana za najbardziej obiektywną.

Przy każdym konflikcie w jakim uczestniczysz weź pod uwagę jego wagę i oceń możliwości jego rozwiązania. Wtedy podejmij decyzje, które rozwiązanie będzie najlepsze i podejmij działania, bo sukces odniesiesz tylko wtedy, gdy je podejmiesz. Tylko wtedy poczujesz ulgę, pójdziesz dalej nie zostawiając za sobą nierozwiązanych spraw i unikniesz stresu związanego z danym konfliktem. Tylko wtedy Twoje relacje nie ucierpią, a atmosfera w zespole nie pogorszy się.