Twoje pragnienie to Twoja motywacja
22353
post-template-default,single,single-post,postid-22353,single-format-standard,stockholm-core-2.0.7,select-theme-ver-6.6,ajax_fade,page_not_loaded,vertical_menu_enabled,,qode_menu_,wpb-js-composer js-comp-ver-6.4.1,vc_responsive
Title Image

Twoje pragnienie to Twoja motywacja

Twoje pragnienie to Twoja motywacja

Zeszły tydzień upłynął mi bardzo szybko, przeznaczyłam dużą część czasu na warsztaty. Z jednej strony te, których jestem organizatorem i mam przyjemność razem z uczestnikami uczyć się nowych rzeczy, z drugiej strony te, w których jestem uczestnikiem i czerpię wiedzę od innych, inspirujących i doświadczonych osób. Miałam zaszczyt posłuchać m.in. takich mentorów jak Les Brown, Deepak Chopra, Dr John Demartini, jednocześnie wciąż zaglądając do Johna C. Maxwella i Dr Amena.

Jestem jak zawsze w takich sytuacjach bardzo podekscytowana i zadowolona. Mój umysł pełny jest myśli, refleksji i pierwszych wniosków.

Jednak, po chwili zastanowienia, nie powinnam pisać jak zawsze, ale od czasu gdy zainwestowałam swój czas i poczyniłam pierwsze kroki na drodze rozwoju osobistego.

Bo nie zawsze tak było, i choć nie jest to za pewne odkrywcze, to prawdziwe.

Teraz często spotykam się z osobami, które podobnie jak ja, zainwestowały w swój rozwój, widząc w tym możliwość radzenia sobie z problemami, trudnymi chwilami, kryzysami.

Przy okazji dość charakterystycznym zachowaniem dla osób w kryzysie jest chowanie notatek poszkoleniowych do przysłowiowej szuflady i popadanie we frustrację po spotkaniach motywacyjnych.

Dzieje się tak dlatego, że u osób w kryzysie, spada diametralnie poziom energii i wracają do swojej rzeczywistości, co gorsze z poczuciem kolejnej porażki.

Na szczęście część bierze się za siebie i zaczyna w siebie inwestować.

Problemem jest też to, że mamy problem z porzuceniem przeszłości, rozpamiętujemy ją bez końca i jakie szkody wyrządziła nam w naszym życiu.

A tak mówiąc szczerze takim zachowaniem często robimy sobie więcej krzywdy.

Chcemy mieć lepsze życie, ale nie robimy nic, czekamy, czekamy, czekamy…

A potem wmawiamy sobie, że jesteśmy już za starzy na zmiany.

Les Brown podczas jednego z wykładów powiedział, że „jeśli nie masz odwagi w sobie, życie Cię omija”. Trudno się nie zgodzić.

Boimy się tego co nowe, boimy się zmian więc przyjmujemy to co jest.

Niestety też często godzimy się z tym co jest, bo szukamy szybkiego rozwiązania, na już.

Czasem też, nie oszukujmy się, do głosu dochodzi lenistwo i bardzo byśmy chcieli aby ktoś inny działał za nas, a efekty przypadłyby nam w udziale.

Tak się nie da i  to nie działa.

Dlatego jeżeli chcemy aby było inaczej musimy wziąć na siebie odpowiedzialność za własne życie.

Jeżeli wiemy co jest dla nas ważne, motywacja wewnętrzna, bo takiej potrzebujemy, będzie z nami przez cały czas i nie zejdziemy z obranej drogi.

Ale musimy wiedzieć czego chcemy, jakie jest nasze pragnienie.

Zatem, jakie jest Twoje?