Kwestia dojrzałości
22362
post-template-default,single,single-post,postid-22362,single-format-standard,stockholm-core-2.0.7,select-theme-ver-6.6,ajax_fade,page_not_loaded,vertical_menu_enabled,,qode_menu_,wpb-js-composer js-comp-ver-6.4.1,vc_responsive
Title Image

Kwestia dojrzałości

Kwestia dojrzałości

Jeżeli wiesz już czego chcesz, to za pewne wiesz też kim dzięki temu chcesz się stać.

Jeżeli nie, pomyśl o tym przez chwilę.

Carl Rogers powiedział, że: „Ciekawym paradoksem jest to, że gdy zaakceptuję siebie takim, jakim jestem, mogę zacząć się zmieniać”.

Bo zmiana jest możliwa tylko wtedy, gdy jesteś otwarty na doskonalenie się i własny wzrost.

Gdy jednak tak zaczyna się dziać, zmieniasz się, idziesz do przodu, osiągasz więcej, często napotykasz na krytykę.

Albo tą nieuczciwą i niesłuszną albo uzasadnioną i trafioną w cel.

Arystoteles powiedział, że: „Krytyka jest czymś czego możesz łatwo uniknąć, jeżeli nic nie będziesz mówił, nic nie będziesz robił i będziesz nikim”.

Ciekawe, prawda?

Często boimy się iść do przodu bo boimy się reakcji innych.

Czy warto?

Czy to nam w czymś pomaga?

Krytyka to także element bycia liderem, to koszt jaki lider ponosi ze strony swoich przeciwników ale moim zdaniem i korzyść jaką otrzymuje od zaufanych i zaangażowanych współpracowników.

Ważne jest jakie osoby masz koło siebie i na co możesz liczyć z ich strony.

Jeżeli tego jeszcze nie wiesz, koniecznie przeskanuj swojego otoczenia.

A przy okazji, co sądzisz o tym, że zaakceptowanie siebie to kwestia dojrzałości a zmiana to kwestia bycia odpowiedzialnym, szczególnie w oczach uzasadnionej krytyki?