Katarzyna Szymecka | Co możesz zrobić w stresowej sytuacji
22033
post-template-default,single,single-post,postid-22033,single-format-standard,cookies-not-set,ajax_fade,page_not_loaded,,select-theme-ver-4.6,vertical_menu_enabled,wpb-js-composer js-comp-ver-5.5.5,vc_responsive
 

Co możesz zrobić w stresowej sytuacji

Co możesz zrobić w stresowej sytuacji

Podczas ostatniego warsztatu jaki organizowałam, jednym z tematów, które zaproponowałam do omawiania był fakt, że każdy z nas przeżywa kryzysy i związany z nimi silny stres.

Ciekawe jest to, że gdy przeżywasz kryzys zawsze towarzyszy mu silny stres, jednak gdy dopadnie Cię sytuacja stresowa, nie koniecznie jest ona sytuacją kryzysową dla Ciebie.

Mnie właśnie ostatnio dopadła taka sytuacja. Powiem szczerze nie wie co było gorsze czy sam fakt, że się wydarzyła czy to, że moje umiejętności techniczne były niewystarczające do rozwiązania zadania.

Tu przy okazji dziękuję osobom, które mnie wsparły i użyły swoich zdolności i doświadczenia do skutecznego rozwiązania problemu.

Piszę Ci o tym abyś pomyślał/pomyślała o swoich doświadczeniach i reakcjach w sytuacjach stresowych, które Cię spotykają.

Co stało się na początku?

Pozwoliłam aby przez głowę przelatywały mi czarne myśli i wizje przyszłości oraz negatywne emocje.

Na szczęście po latach różnych doświadczeń, wzięłam głęboki oddech, potem jeszcze kilka i powiedziałam sobie – Kasia stop klatka.

Tak też zrobiłam. Poszłam na spacer, akurat świeciło piękne słońce, posłuchałam muzyki, obejrzałam program o tajemnicach oceanów, zrobiło się inaczej.

Odwróciłam swoje myśli od tego co się wydarzyło, wytłumaczyłam sobie, że przecież nie mam na to wpływu, szkoda więc mojej energii i życia na zamartwianie się,  zmieniłam swoje nastawienie do sytuacji i zajęłam się tym na co mam wpływ.

Dlatego właśnie, między innymi do takich sytuacji potrzebujesz świadomości siebie i uważności.

Rzeczy się dzieją. Twój wybór dotyczy Twojej postawy, reakcji i nastawienia do wydarzenia.

Nie ukrywam też, że gdy sytuacja skutecznie została rozwiązana po prawie 24 godzinach, poczułam ulgę.

Zobacz ile czasu mogłam zmarnować rozmyślając negatywnie. Na samą myśli nie czuję się dobrze.

Co Ty robisz w sytuacjach gdy jest źle i rzeczy idą nie po Twojej myśli?

Masz sprawdzone metody, które działają na Ciebie?

Jak długo pozwalasz sobie na utrzymywanie się negatywnej reakcji?

Myślałeś/myślałaś kiedyś o tym?

Najlepsze jest jak najszybsze działanie.

 

Pamiętaj o tym, ja też będę.

Powodzenia! Wierzę w Ciebie