Katarzyna Szymecka | Zmiana na dobry początek
21809
post-template-default,single,single-post,postid-21809,single-format-standard,cookies-not-set,ajax_fade,page_not_loaded,,select-theme-ver-4.6,vertical_menu_enabled,wpb-js-composer js-comp-ver-5.5.5,vc_responsive
 

Zmiana na dobry początek

Zmiana na dobry początek

Strach zajął ostatnio trochę miejsca na moim blogu dlatego, że jest to istotny element, który towarzyszy każdemu z nas przez całe życie. Chcę Ci jeszcze o nim dzisiaj trochę opowiedzieć, również w kontekście zmiany.

Jak już wiesz możesz go zaakceptować, przezwyciężyć i iść dalej razem z nim przez resztę swojego życia. Możesz potraktować go jak wyzwanie, możesz potraktować go jak zagrożenie i poddać mu się całkowicie. Możesz wyczekiwać na strach i zamiast na możliwościach skupiać się na przypuszczalnych i opracowanych w Twoich myślach niepowodzeniach.

Czując strach boisz się czegoś, co nie jest konkretnym obiektem. Boisz się swoich myśli a właściwie wyobrażenia nowej sytuacji i związanej z nią porażki. Błądzisz wokół swoich czarnych myśli, one nawarstwiają się i kreują Twoją przyszłość.

Nie dokonujesz zmiany w swoim życiu i nie idziesz do przodu bo Twoja przyszłość podszyta jest strachem i nie wygląda w związku z tym obiecująco.

Piętrzą się przed Tobą przeszkody, problemy, widzisz same niepowodzenia na swojej przyszłej drodze i w swoim przyszłym życiu. Żyjesz w więzieniu strachu, własnego strachu.

Zadajesz sobie na pewno pytania:

Po co mi ta niepewność, stres, napięcie?

Po co mi ta zmiana?

Po co mam się męczyć skoro teraz nie jest aż tak źle wręcz jest całkiem dodrze?

Jest całkiem dobrze co oznacza, że czujesz, że nie tak jak chcesz aby było, że nie wszystko idzie nie po Twojej myśli i że Twoje życie nie jest tym, którego pragniesz.

Czy to wystarczający powód dla Ciebie do zmiany?

Wierzę, że tak.

Zmiana ma swoje elementy, swój cykl przez który każdy przechodzi gdy dokonuje zmiany. Ważne aby go znać i zaakceptować. Napiszę Ci o nim następnym razem.

Jest powiedzenie, które mówi o tym, że nic nie jest w życiu tak stałe jak zmiana.

Moim zdaniem to prawda. Zmian przechodzimy wiele w swoim życiu ale zauważamy i skupiamy się tylko na tych negatywnych.

Zobacz co wydarzyło się w Twoim życiu, jak się ono zmieniło, jak Ty się zmieniłeś/zmieniłaś. Spójrz jak jest teraz i jak było kiedyś. Spójrz co osiągnąłeś/osiągnęłaś już do tej pory w swoim życiu.

Czy rzeczywiście każda zmiana była porażką?

Nie, ale ponieważ skupiasz się tylko na złych dla Ciebie rzeczach, zmiana nie może być dla Ciebie czymś pozytywnym. I właśnie tak ją odbierasz.

Widzisz teraz więcej, masz szerszą perspektywę, wyjdź poza swój strach, podejmij się wyzwań. Taka postawa pozwala wyjść z niejednej trudnej życiowej sytuacji.

Pamiętaj, że zmiana dotyczy także Twoich myśli, uczuć, otoczenia, w którym przebywasz. Często jest ono dla Ciebie toksyczne, niewspierające choć nie potrafisz wyobrazić sobie życia bez niektórych z tych osób. Odcięcie się od nich, zostawienie ich jest często wręcz konieczne abyś podążył/podążyła dalej za swoimi pragnieniami.

O jakie osoby mi chodzi? O takie w towarzystwie których czujesz napięcie, nie czujesz się do końca swobodnie, komfortowo, nie jesteś sobą, narzekasz bez przerwy i bez końca na wszystko i wszystkich.

To powoduje, że nie możesz kształtować swoich myśli inaczej niż tylko w negatywny sposób, do tej pory tak dobrze Ci znany.

Jest wokół Ciebie mnóstwo wspaniałych ludzi, których nie znasz, możesz przecież zrobić dla nich przestrzeń w swojej codzienności.

Jak sądzisz?

Może to dobry początek?